Policjanci ujawnili czterech nietrzeźwych kierowców
Pierwsza interwencja zaczęła się od zgłoszenia świadka. Kobieta poinformowała, że kierowca ciężarowego Citroena o mało nie wjechał w jej pojazd i może być nietrzeźwy, a następnie zatrzymał się na parkingu pod galerią. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, 46-latek, który chwilę wcześniej siedział za kierownicą, przesiadł się na miejsce pasażera. Odmówił badania alkomatem, dlatego pobrano mu krew do badań.
Kolejnego kierowcę policjanci z białostockiej drogówki skontrolowali na ulicy Popiełuszki po tym, jak przekroczył prędkość. 28-latek jadący Peugeotem przekroczył limit o 25 km/h na odcinku z ograniczeniem do 70 km/h. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad promil alkoholu, a sprawdzenie w policyjnych bazach danych ujawniło, że nie ma uprawnień do kierowania.
Trzecim kierowcą był 42-latek, którego zatrzymali policjanci z białostockiej patrolówki. Mężczyzna prowadził Renault, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Policjanci ustalili też, że był poszukiwany do odbycia 10 dni zastępczej kary aresztu.
Kolejna interwencja rozpoczęła się po zgłoszeniu świadka, który zauważył Toyotę jadącą od lewej do prawej krawędzi jezdni. Poinformował, że za kierownicą siedzi kobieta, a samochód wjechał na posesję. Policjanci z Łap ustalili, że autem kierowała 52-latka, która miała w organizmie blisko 2 promile alkoholu.
Kierowcy, którzy posiadali prawo jazdy, stracili je. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło: KMP Białystok









